Lokalny Fyrtel

Najciekawsze wydarzenia z Poznania i okolicy

Czy Renault Megane nadaje się na grzybobranie?

W ostatni piątek otrzymałem na 24 godziny Renault Megane GrandCoupe. Z uwagi, że mamy lato to postanowiłem się nim wybrać na… grzyby.

Co prawda mamy lato, ale od kiedy tylko usiadłem w aucie miałem iście jesienną pogodę. Cały czas padało, a temperatura nie pasowała do lipca. To nie mógł być przypadek! Wszystkie znaki na niebie i ziemi utwierdzały mnie, że to będzie idealny dzień na grzyby. Spokojnie nie jestem szalony. Wiem, że nie jest to pora na szukanie borowików. Mamy jednak w naszym wielkopolskim fyrtlu miejsce, gdzie grzyby możemy znaleźć przez cały rok.

Piłka nie tylko nożna

Na północnym-zachodzie od Poznania znajduje się niewielka wieś o nazwie Piłka. Właśnie tam mieści się Park Grzybowy. Niezwykle urokliwe miejsce pełne grzybów olbrzymów. Położone jest na terenie Puszczy Noteckiej, dlatego przygotujcie się na piękne okoliczności przyrody. Wędrując po lesie napotkamy przeróżne gatunki. Przy każdym okazie znajduje się tabliczka opisująca jego charakterystykę. Są tam także specjalnie przygotowane drewniane altanki, w których można odpocząć np. po długiej podróży z Poznania. Jeżeli szukacie ciekawego miejsca na weekendowy wypad, to juz takie znaleźliście.

Czas ruszać w drogę

Ten wyjątkowy park był tylko pretekstem, aby wypróbować w trasie Renault. Od producenta otrzymałem Megane GrandCoupe w wersji Limited ze 115 konnym benzynowym silnikiem. Auto bardzo przestronne. Jak na moje potrzeby wręcz za duże. W czasie wyjazdu z miasta, żałowałem, że nie wziąłem czegoś mniejszego, żeby szybciej przecisnąć się w ulicznym korku.

Duże gabaryty i szeroki rozstaw osi w trasie wynagrodziły mi miejskie niedogodności. Auto prowadziło się bardzo przyjemnie, a moc silnika wystarczyła, aby swobodnie wyprzedzać. Do tego okazało się bardzo ekonomiczne. W czasie całego dnia średnie spalanie wyniosło 6,5 litra. Powiem szczerze, że bardzo pozytywnie ten wynik mnie zaskoczył. Pewnie gdybym miał cięższą nogę spalanie byłoby wyższe, ale raczej nieznacznie.

Nawet tu ładnie

Od pierwszej chwili kupiła mnie za to kierownica. Znakomicie wyprofilowana, obszyta skórą, nie chciało się jej puścić nawet na chwilę. Bezapelacyjnie to największy atut Megane, ale nie jedyny. Panel środkowy wyglądem mnie nie olśnił, jednak był bardzo praktyczny i intuicyjny. Po kilku minutach bez problemu poruszałem się po multimediach. Należy do tego dodać wygodne fotele i otrzymujemy bardzo fajny pojazd na dalekie podróże, łączący ekonomię z przyzwoitymi osiągami.

Czy to auto dla grzybiarzy?

Absolutnie nie, przynajmniej w testowanej wersji. Mimo ogromnego bagażnika jest on zupełnie niepraktyczny, chyba, że planujecie zebrać tylko garść grzybów. Został wyprofilowany raczej do przewożenia walizek, niż pełnych leśnych darów koszy. Dla zapalonych grzybiarzy odpowiedniejsza będzie wersja kombi. 

A więc dla kogo?

Dla miłośników sernika!!! Tak, jeżeli lubicie słodkości i macie ochotę pojechać po nie kilkadziesiąt albo więcej kilometrów jest to auto dla was. Czeka was komfortowa podróż, za którą nie zapłacicie majątku na stacji benzynowej. Płacąc za benzynę możecie wziąć dobrą kawę, którą umieścicie w panelu środkowym. Sernik natomiast bez problemu zmieści się w schowku co zostało empirycznie dowiedzione.

Auto do testu w ramach akcji 365 Dni Testów Renault udostępnił mi salon Auto Compol S. A. Kazimierza Wielkiego 1 w Poznaniu.

PS. A tutaj możecie zobaczyć jakie piękne okazy można znaleźć w Parku Grzybowym w Piłce.





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *