Lokalny Fyrtel

Najciekawsze wydarzenia z Poznania i okolicy

Kolejorz zremisował z FC Utrecht 0:0

Po stosunkowo wyrównanym meczu Lech Poznań zremisował z FC Utrecht 0:0. Po meczu w Płocku byłem pełen obaw przed dzisiejszym spotkaniem, a pozostał niedosyt. Poznaniacy pozytywnie zaskoczyli, zaprezentowali się solidnie, jednak brakowało postawienia kropki nad i.

Śmiało można powiedzieć, że trener Bjelica zaskoczył ustawieniem bloku defensywnego. Jeszcze w tym sezonie Lech nie grał w takim zestawieniu. Co więcej był to debiut Nikoli Vujadinovića w oficjalnym meczu drużyny z Poznania. Po ostatnim ligowym popisie w Płocku wszyscy drżeliśmy jak sobie poradzą w Holandii nasi zawodnicy. Mecz jednak zaczął się spokojnie. W 5 minucie Makuszewski oddał strzał, po którym bramkarz gospodarzy miał delikatne problemy. Potem gra się wyrównała i żadna ze stron nie stwarzała jakiś klarownych sytuacji. W 20 minucie w stosunkowo niegroźnej sytuacji faulowali Lechici, jednak gracze Utrechtu nie potrafili zamienić rzutu wolnego na bramkę. Kilka minut później to Poznaniacy mieli rzut wolny jednak w tym wypadku również nic z tego nie wyszło, chociaż bezpańską piłkę ładnie dobijał Makuszewski trafiając mimo wszystko w graczu Holenderskich. Nasi piłkarze nabrali trochę wiatru w żagle i zaczęli odważniej atakować bramkę gospodarzy. Po przerwie to zawodnicy Utrechtu przejęli inicjatywę jednak nadal nie zmieniło to wyniku. Nadal żadna drużyna nie potrafiła dojść do dobrej sytuacji strzeleckiej. Przełamali to Lechici po nieźle wykonanym rzucie rożnym byli bliscy zdobycia bramki w 68 minucie, jednak sędzia ostatecznie odgwizdał spalonego. Poznaniacy poszli za ciosem i kilka minut później 100 procentową sytuację w polu karnym miał Nicki Bille Nielsen. W 78 minucie ładnym strzałem popisał się Gajos. Zaraz po nim obok bramki główkował Nielsen. Ewidentnie w końcówce goście przejęli inicjatywę, niestety nadal brakowało bramki.

Optymizm przed rewanżem

To był prawdopodobnie najlepszy mecz Lech w tym sezonie. Mimo, że nie udało się strzelić gola piłkarze prezentowali się dobrze. Poznaniacy fizycznie wyglądali świeżo, nie brakowało im sił. Co istotne solidnie zagrał blok defensywny. Zawodnicy byli skoncentrowani przez całe spotkanie i nie popełniali błędów. Także gra ofensywa wyglądała znacznie lepiej niż w lidze. Mimo braku zwycięstwa Lech pokazał, że przed rewanżem nie stoi na straconej pozycji. Holendrzy powinni się cieszyć, że nie przegrali tego meczu, ponieważ ostatnie pół godziny należało do Poznaniaków i powinni oni zdobyć bramkę. Szansę będą mili już za tydzień W poznaniu.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *