MALTA FESTIVAL. Jestem Polakiem, mam na to papier

Malta Festival 2019 "Kiedy będę duży"/ fot. P. Bedliński

„Kiedy będę duży” z Hacenem Sahraouim w roli głównej to słodko-gorzka opowieść o emigracji i byciu obywatelem świata.

 

Jest to teatr jednego aktora, który dzieli się z widzami swoimi spostrzeżeniami na temat Polski. W zabawny sposób przedstawia proces przenoszenia się z Francji do kraju nad Wisłą. W to wszystko zostaje delikatnie wplątany także wątek Algierski, skąd pochodzi rodzina głównego bohatera.

 

Rozprawia się on z pewnymi mitami i stereotypami na temat naszego kraju, ale dla kontrastu niektóre wręcz gloryfikuje. Cudownie wypada podkreślenie zamiłowania naszych rodaków do grillowania. Chodź dominuje tutaj lekki, żartobliwy ton, mamy również zwrócenie uwagi na kwestie nietolerancji oraz rasizmu. Wszystkie te nieprzyjemności zostają jednak przesłonięte przez uwielbienie wyjątkowości Polaków.

 

To jacy jesteśmy doskonale obrazuje przechodzony przez Hacena „test” sprawdzający jego predyspozycje do zastania mieszkańcem naszego kraju. Chodź głównie pokazuje on nasze przywary, to dzięki obranej formie wywołuje uśmiech wśród zebranych. Jak zresztą nie uśmiechnąć się na słowa o mężczyznach chodzących w skarpetkach i sandałach?

 

Nazwanie całości przedstawieniem byłoby nieostrym określeniem. Mamy tu wymieszanie wielu stylów, improwizację, elementy reportażu, a także mocną interakcję z publicznością. Dzięki temu stajemy się częścią wydarzenia. Jest to lepsza forma asymilacji niż ta, którą bohater wyśmiewa na przykładzie Francji. W końcu to po kilku latach w Polsce zaczął mówić „my”, a nie „wy”. I to jest najmocniejsza strona spektaklu. Wychodząc czujemy, że warto być otwartym i życzliwym na drugiego człowieka.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*