Lokalny Fyrtel

Najciekawsze wydarzenia z Poznania i okolicy

Trudne ligowe początki Kolejorza

W ostatnią niedzielę Lech Poznań zainaugurował sezon Lotto ekstraklasy meczem z Sandecją Nowy Sącz. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0. Było widać wyraźnie, że do pełni formy Lechitów daleka droga. 

Kibice przybyli na stadion zapewne spodziewali się lepszego widowiska. Niestety otrzymaliśmy dość nudne spotkanie jednak z przewagą Poznaniaków. Trzeba przyznać, że okazji do zdobycia gola nie brakowało jednak Michał Gliwa rozgrywał tego dnia świetny mecz. Już w 17 minucie obronił strzał Majewskiego, a w 39 popisał się świetną obroną rzutu wolnego. Najlepszą okazją do przyjezdnych był strzał głową… Dalivera, który niefortunnie interweniował w polu karnym, jednak Jasmin Buric zachował czujność i wybił piłkę na rzut rożny. Po przerwie Lechici przycisnęli i już w 50 minucie powinni wyjść na prowadzenie. Sytuacji było sporo jednak zawsze brakowało wykończenia. W ostatniej minucie Gytkjaer dobrze uderzył jednak do linii bramkowej zabrakło dosłownie kilka centymetrów.

Popis Gumnego

Pozytywem jest fakt, że zespół nie stracił bramki. Po ostatniej wpadce w Lidze Europy można było się spodziewać wszystkiego. Niestety obrońcom nadal brakuje zgrania i pewności jednak wyglądało to ciut lepiej. Na pochwały zasługuje Robert Gumny, który przebojem wkroczył do pierwszej jedenastki. W obronie prawidłowo wykonywał swoje obowiązki, ale to co wyprawiał w ataku to poezja. Bywały akcje gdzie mijał rywali jak tyczki i tylko nieskuteczności kolegów zawdzięcza brak asysty. Boki obrony Kolejorza to jedne z lepiej obsadzonych pozycji, pozostaje tylko znaleźć trenerowi odpowiednią dwójkę na środku i w następnych meczach powinno być dobrze.

Czas na FK Haugesund 

Dziś myśli Lechitów są już zapewne przy czwartkowym pojedynku w Lidze Europy. Mimo porażki w pierwszym spotkaniu nadal pozostają faworytem. Miejmy nadzieję, że trener Bjelica ma rację i z każdym kolejnym tygodniem jego zespół będzie prezentował się lepiej. Jeżeli piłkarze tylko poprawią skuteczność to o wynik spotkania jestem spokojny. Jaki będzie ostateczny rezultat dowiemy się w czwartek 20 lipca. Początek spotkania o 20:00 na INEA Stadionie.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *