Lokalny Fyrtel

Najciekawsze wydarzenia z Poznania i okolicy

Wrażenia po plenerowej jodze 


Joga nad Maltą

Kto śledzi wpisy pojawiające się na mojej stronie wie, że w tym roku Lokalny Fyrtel nie tylko promował zajęcia jogi w plenerze, ale też brał w nich czynny udział. 

Postanowiłem aktywnie spędzić tegoroczne lato w mieście, a było w czym wybierać. Najbardziej zainteresowała mnie joga na świeżym powietrzu. Już dawno chciałem zobaczyć, czy rzeczywiście tak dobrze wpływa na organizm i w tym roku już nie szukałem wymówek. Do tej pory słyszałem o zajęciach przy Operze, a okazało się, że cały Poznań żył w wakacje jogą. Praktycznie w każdej części miasta można było się trochę porozciągać i zrelaksować, o czym zresztą można było poczytać na Fyrtlu. Z uwagi, że najbliżej miałem na Maltę, to tam spędzałem wakacyjne środy w towarzystwie instruktorów z Domu Kultury Jogi w Poznaniu. 

Dla każdego

Największą obawą był oczywiście stan mojego organizmu. Nie jestem sportowym mistrzem, stąd wątpliwości były ogromne i jak się okazało zupełnie niepotrzebne. Zajęcia były przyjemne i dostosowanego do każdego stopnia zaawansowanie. Zresztą jak mówiła instruktorka „jeżeli chcecie to, zawsze możecie się położyć i odpocząć”. Zero presji, miła atmosfera i rozruszanie ciała. Na własnej skórze przekonałem się, że joga to nie „ściema”. Po zajęciach naprawdę czułem się lepiej i miałem więcej energii. 

Jaki sprzęt? 

Kolejna piękna rzecz to brak inwestycji dużych pieniędzy w rozpoczęcie swojej przygody z jogą. Wystarczy luźny dres (chociaż byli i tacy, którzy robili to w jeansach, czyli też się da!) i mata. Na początku sądziłem, że to przesada, ale wystarczyły pierwsze zajęcia, abym zmienił zdanie. Na trawie nie polecam ćwiczyć, ponieważ jest to niewygodne i łatwo się pobrudzić. Podłoga też będzie twarda i niekomfortowa. Warto wydać te kilkanaście złotych na matę do jogi, która po pierwsze zapewni nam miękkie podłoże, a dwa unikniemy ślizgania, co jak się okazało, też jest ważne w czasie ćwiczeń. 

Co w zimie? 

Niestety plenerowe zajęcia jogi dobiegły końca, a za chwilę aura za oknem nie pozwala nawet na samodzielne zajęcia w plenerze. Na szczęście w naszym mieście jest sporo szkół jogi, które oferują przeróżne jej rodzaje. Co wybrać, nie wiem. Nie jestem ekspertem, tylko entuzjastą, który w tym roku polubił ten rodzaj aktywności. Jestem jednak pewien, że bez względu na rodzaj, jeśli tylko wybierzecie się na jakieś zajęcia, na pewno nie pożałujecie i spędzicie miło czas, do czego gorąco zachęcam!

 

Material przygotowany we współpracy z partnerem





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *