Lokalny Fyrtel

Najciekawsze wydarzenia z Poznania i okolicy

Znów poczułem się dzieckiem

W centrum handlowym M1 możemy podziwiać interaktywne show Miasto Robotów. Potrwa ono do 12 maja i gwarantuje, że będziecie się tam dobrze bawić bez względu na wiek.

Na początku pomyślałem, że to będzie fajna wystawa dla dzieci, ale co może zainteresować kogoś w moim wieku? Wiek Chrystusowy lada moment, więc należałoby wreszcie spoważnieć. Niestety jeżeli zaglądniecie do Miasta Robotów w M1, na nowo będziecie mieć 5 lat. Roboty, które zjechały z całego świata to coś znacznie więcej niż zwykłe zabawki. Poziom zaawansowania technicznego jest fascynujący i…. przerażający! Ale to nie wszystkie atrakcje. Na zwiedzających czeka także wiele podróży w wirtualnej rzeczywistości oraz warsztatów.


fot. Skrzat

Kto nie widział Matrixa ręka do góry! Z wielu powodów to kultowy film. Jednym z nich jest rozpropagowanie na szeroką skalę bulle-time, pozwalającego zatrzymać czas i utworzyć teledysk w 3d. Podczas wystawy możecie sami doświadczyć jak to działa, a efekt końcowy zostaje wysłany na wskazanego e-maila. Nie pamiętam kiedy miałem tyle radości pozując do zdjęcia, może to dzięki wręczonemu mi mieczowi świetlnemu?

No ale pora na roboty, a te są fascynujące! Serce wszystkich skradnie malutki Zowi zaprojektowany w Hiszpanii. Jego głównym zadaniem jest rozwijanie w najmłodszych wiedzy o podstawie programowania. Jednak gdy tylko zacznie chodzić, skakać lub tańczyć zapomnicie o tym wszystkim. To niebywałe jak mały mechaniczny kwadracik może być uroczy. Ostrzeżenie dla rodziców, wasze dziecko będzie chciało takiego mieć!


fot. Skrzat

Chiński robot Pando to kolejna perełka wystawy. Przy tworzeniu inspirowano się skafandrem kosmicznym. Jest on wrażliwy na dotyk, potrafi okazywać emocje i reagować na ruchy innych osób. Dla mnie szczególnie fascynujący był stojący obok Cuber. To małe cudeńko układa kostkę Rubika w 3 do 6 minut. Wygląda to facynujaco.


fot. Skrzat

Jeżeli szukacie własnego zwierzątka to technologia także wychodzi wam naprzeciw. Japoński pies AIBO to coś więcej niż tylko zabawka. Potrafi on rozpoznawać twarze i to od nas zależy czego go nauczymy. W kwestii tresury nie różni się od prawdziwego psa. Jeżeli go rozpieścimy i będziemy tylko łaskach to możemy stać się właścicielami leniwca. Równie dobrze możemy nauczyć go przynosić nam kapcie albo pilot do telewizora. W wystawowym akwarium można podziwiać mechaniczne ryby oraz meduzy. Posiadają święcące diody przez co w zaciemnionym wnętrzu wyglądają zjawiskowo.


fot. Skrzat

Ale jak wspomniałem wystawa to nie tylko roboty. Znajdziemy tu mnóstwo podróży w świat wirtualny. Koniecznie wejdźcie do windy, która zabierze was w kosmos i pozwoli zobaczyć wszystkie warstwy atmosfery. Naprawdę po krótkiej chwili zapomnicie o wystawie i naprawdę uwierzycie, że podróżujecie w kosmos. Gier i zabaw z wykorzystaniem VR jest znacznie więcej. Można powalczyć na miecze świetlne, pościągać się na torze, zasiąść w statku kosmicznym bądź wybrać się w niezwykłą podróż.

Miasto Robotów oferuje również zabawy w realnym świecie. Na odważnych czeka chociażby możliwość zrobienia odlewu swojej ręki. Miłośnicy kolorowanek mogą pomalować jeden z dostępnych szablonów morkich stworzeń, który następnie jest skanowany i  wyświetlany w wielkim akwarium. W ten sposób, po ścianie pływają morskie zwierzęta zrobione przez zwiedzających. Osoby z zacięciem muzycznym będą mogli zagrać na owocach, bądź poprzez dotknięcie drugiej osoby. Do tego dochodzą liczne warsztaty, w których każdy może wziąć udział.


fot. Skrzat

Na zakończenie dwie rzeczy, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Wiszące w powietrzu hologramy to coś wspaniałego i jestem wstanie uwierzyć, że tak będzie wyglądała przyszłość. Na własne oczy zobaczyłem technologie obecne do teraz tylko w cyber punkowym kinie. Interaktywne reklamy, które widzimy na ulicach chociażby w Ghost in the Shell, już za moment mogą nie być tylko science fiction.

A teraz czas na mojego faworyta. Socjobot z Wielkiej Brytanii jest równie fascynujący co przerażający. Skąd ten mój strach? Otóż można było z nim porozmawiać. I nie mam tu na myśli prostych zaprogramowanych komend. Ten robot potrafił nawiązać interakcję z druga osobą. Reagował na słowa, ale i ciszę, czy trzymany w ręku aparat. To przykład jak daleko posunęliśmy się w rozwoju sztucznej inteligencji. Oczywiście jeszcze daleka droga do w pełni świadomych robotów, ale gdzież z tyłu głowy pojawia się myśl czy to aż tak odległa przyszłość? Niemniej koniecznie odwiedzając wystawę zajrzyjcie na to stanowisko i pogadajcie sobie ze wspomnianym robotem. To naprawdę świetna zabawa.

Tak naprawdę mógłbym pisać o Mieście Robotów jeszcze długo. Ale nic nie zastąpi zobaczenia tego na własne oczy, dlatego trzeba się tam wybrać osobiście. Wystawa okazała się naprawdę dużym, pozytywnym zaskoczeniem.

Miasto Robotów – Centrum handlowe M1
2019.04.11 – 2019.05.12
+48 720 732 582
Bilet dziecięcy -PLN 59.00. Bilet dorosły PLN 85.00.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *