
Poznańska ulica Święty Marcin skrywa w jednym ze swoich podwórek miejsce, które powinni odwiedzić miłośnicy czterech kółek. Apex Racing Poznań to nie tylko kolejna sala z symulatorami jazdy, ale miejsce, gdzie zapach wirtualnej palonej gumy miesza się z realną rywalizacją na torze autek RC. Odwiedziliśmy to miejsce z perspektywy totalnych hobbystów, by sprawdzić, czy amatorzy okazjonalnych przejażdżek na symulatorach znajdą tam coś dla siebie.
Choć na co dzień rzadko jeździmy na profesjonalnych symulatorów, to korzystając z zaproszenia Apex Racing Poznań postanowiliśmy spróbować swoich sił za kierownicą. W klimatycznych, lekko mrocznych piwnicznych wnętrzach czeka na gości sześć stanowisk, które na pierwszy rzut oka mogą onieśmielać liczbą przycisków i ustawień, ale w rzeczywistości oferują czystą, niczym nieskrępowaną zabawę.

Wirtualne rozgrywka
Sercem symulatorów w Apex Racing jest Assetto Corsa – tytuł uwielbiany przez profesjonalistów za realizm, który pozwala poczuć się jak na prawdziwym Grand Prix (tak twierdzi internet). Wybór aut i tras jest ogromny – od luksusowych superaut drogowych, przez maszyny klasy GT3, aż po bolidy Formuły 1 z różnych epok. Ogromnym atutem i miłym lokalnym akcentem jest obecność cyfrowego Toru Poznań, co pozwala nam przetestować swoje umiejętności na trasie, którą wielu z nas zna z rzeczywistości.
Rozgrywka pokazała jednak, że technologia to nie tylko obraz, ale też dźwięk. Przez chwilę grałem bez słuchawek i dopiero po ich założeniu zrozumiałem, jak wiele traciłem. Dźwięk silnika sprawił, że zmiana biegów stała się bardziej intuicyjna, a rozgrywka przyjemniejsza. Przy okazji można było swobodnie pogadać i pożartować z torowym rywalem. Początkującym graczom zdecydowanie polecamy na początek zarezerwować co najmniej 30 minut. Ten czas pozwoli na spokojnie poznać zasady gry i nacieszyć się rozgrywką.

Poczuj się jak Kubica
O ile symulatory były świetne, to prawdziwym „game changerem” okazała się druga atrakcja – tor dla samochodów zdalnie sterowanych. Nie jest to jednak zabawa z tradycyjnym pilotem w ręku. W Apex Racing siadamy w fotelu wyścigowym, a autem sterujemy za pomocą kierownicy i pedałów. Wszystko to dzięki kamerze umieszczonej na dachu modelu serii LMP2, z której obraz widzimy na monitorze przed sobą.
Widok żółtego Ferrari 83 mknącego po torze, podczas gdy my czujemy realny opór na kierownicy, daje sporo frajdy. W tym przypadku nawet 15-minutowa sesja wystarczy, by poczuć radość z jazdy. Jednocześnie na torze mogą się ścigać trzy auta, także osoby lubiące rywalizację powinny być zadowolone. To unikalne połączenie auta RC i symulatora sprawia, że zabawa jest po prostu genialna i na pewno wrócimy jeszcze pojeździć.

Wspólne oglądanie
Apex Racing Poznań to jednak nie tylko wyścigi, ale i miejsce dla fanów motosportu. Właściciele chcą aby na dostępnym 92-calowym telewizorze fani wspólnie śledzili zmagania Formuły 1, MotoGP, czy innych serii wyścigowych. Obecnie dostępne są tylko napoje, ale dowiedzieliśmy się, że w planach jest już rozbudowa oferty gastronomicznej. To, co nas ujęło najbardziej, to podejście samej obsługi, która pytała nas o opinię, chcąc dowiedzieć się, co można zmienić, by zabawa była jeszcze lepsza.
Jeśli szukacie oryginalnego pomysłu na wyjście ze znajomymi lub po prostu chcecie sprawdzić, czy drzemie w Was talent kierowcy wyścigowego, Apex Racing Poznań będzie strzałem w dziesiątkę. To po prostu kawał dobrej zabawy.