O tym, czy butelka z logo pojedzie na następny trening, decyduje jej właściciel. Dla firmy to szansa na obecność przy czymś, co klient robi z własnej chęci. Jak dobrać sportowy upominek i jego nadruk, żeby pasowały do tych chwil?

Wyobraź sobie klienta, który przed wyjściem na trening pakuje buty, ręcznik i butelkę otrzymaną podczas firmowej akcji. Ma na niej niewielkie logo. Za kilka dni znów wybierze rzeczy do tej samej torby — i właśnie ten kolejny raz jest ciekawy z perspektywy marki. Co sprawi, że upominek ponownie pojedzie z nim na ćwiczenia? Przy wybieraniu firmowych gadżetów przydaje się spojrzenie właśnie na tę chwilę: klient ma swój plan, swoje przyzwyczajenia i powód, dla którego chce się ruszyć.

Gadżety na siłownię wracają do tej samej torby

Przy następnym pakowaniu klient sięga po tę samą butelkę, bo dobrze leży w dłoni i mieści się w bocznej kieszeni. Drobny znak firmy towarzyszy przygotowaniom i przerwom między ćwiczeniami. Jest miejsce na nazwę albo krótkie hasło pasujące do treningu. Jego treść pozwala zaakcentować wytrwałość, własne tempo czy przyjemność z dbania o siebie. Gdy przedmiot wraca do torby, jego właściciel sam włącza reklamę do swojego zwyczaju.

Podobny rytm może mieć shaker zabierany na siłownię. Masażer pojawi się później, w chwili odpoczynku; mata czy guma do ćwiczeń zostaną w domu. To różne okazje do kontaktu z marką: konsekwencja w działaniu, satysfakcja po skończonej sesji, spokojny czas dla siebie. Takie skojarzenia są możliwe również wtedy, gdy nadruk ogląda przede wszystkim właściciel.

Na własnej trasie: gadżety sportowe z logo

Poza salą treningową zmienia się sposób zabierania rzeczy. Biegacz przed wyjściem wybiera saszetkę na klucze i komin, a rowerzysta zostawia firmowy dzwonek na kierownicy. Pierwszy za każdym razem decyduje, co spakować. Drugi wraca do dodatku razem z całym rowerem: w drodze do pracy albo podczas wolnej soboty poza miastem.

Wybierając gadżety sportowe z logo, pomyśl więc także o tym, gdzie zatrzyma się wzrok: na saszetce przed biegiem czy na dzwonku podczas postoju. W takim otoczeniu marka może kojarzyć się ze swobodą wycieczki lub satysfakcją z własnych postępów. Kontakt z nadrukiem pojawia się przy przygotowaniu i odpoczynku. Na meczu tę perspektywę poszerzą emocje dzielone z innymi.

Gadżety kibica w barwach wspólnych emocji

Piłka z nadrukiem przywieziona na amatorski mecz jest częścią spotkania znajomych. Na trybunach podobną rolę może pełnić szalik w barwach drużyny. Tu odbiorca wybiera przedmiot także dlatego, że pasuje do wspólnego przeżywania meczu. Znak firmy pojawia się obok czegoś, z czym sam chce się identyfikować.

Projektując gadżety piłkarskie i kibica, zostaw miejsce na te emocje. Barwy, nazwa drużyny czy pamiątkowy motyw wydarzenia mogą stanowić główną grafikę, a logo firmy znaleźć się w jej spokojniejszym fragmencie. Marka ma wtedy szansę kojarzyć się ze wspieraniem lokalnej pasji i byciem blisko uczestników. Jeśli uczestnicy zrobią wspólne zdjęcie z szalikami, firmowy znak znajdzie się także na pamiątce z wydarzenia. Kolejne spotkanie staje się okazją, by ponownie sięgnąć po upominek.

Kominy z nadrukiem dopasowane do własnego stylu

Wspólne barwy mają swój odpowiednik w indywidualnym stylu. Komin zakładany przez biegacza staje się częścią jego stroju, więc kolor i wzór mają znaczenie jeszcze przed spojrzeniem na nazwę firmy. Logo wpisane w geometryczny motyw albo dyskretnie powtórzone na materiale da się połączyć z całą kompozycją. Firmowa paleta kolorów daje punkt wyjścia do wzoru, który ma pasować do sportowego stroju.

Projekt obejrzyj również po założeniu komina: zagięcia mogą schować znak, który na płaskiej wizualizacji zajmował centralne miejsce. Podobnie z butelką z początku — sprawdź widoczność nadruku po chwyceniu jej w dłoń. Dyskrecja wynika z miejsca, koloru i dopasowania grafiki do właściciela. Zanim zatwierdzisz projekt, wróć myślami do pakowania torby: czy klient sam wybrałby taki wzór na kolejne wyjście?

Artykuł sponsorowany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *