Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach

Książki

Cykl fantasy “Lustrzanna”

Co zrobić kiedy twoją jedyną pasją w życiu są eksponaty i praca w muzeum, a wszyscy za wszelką cenę pragną wydać cię za mąż? Cóż trzeba zacząć walczyć o swoje przetrwanie!

Lustrzanna to seria, która przewijała mi się na różnego rodzaju portalach i stronach już od dawna. Długo zbierałam się na to aby ją zamówić. Jak już to zrobiłam to okazało się też, że dostałam te książki w prezencie, ale to już zupełnie inna i zabawna historia. Przejdźmy jednak do książek.

Na uwagę zasługują zdecydowanie okładki. Chyba już zauważyliście, że jeśli jakieś mnie zaintrygują to o tym wspominam. Te mają piękne pastelowe kolory i intrygujące rysunki, które jak się potem okazuje nawiązują do pewnych aspektów z książki.

Zimowe zaręczyny to pierwszy tom, w którym poznajemy naszą główną bohaterkę, czyli Ofelię. To dość krnąbrna dziewczyna, która jest Czytaczką (co to oznacza dowiecie się czytając książkę) oraz posiada dar przechodzenia przez lustra.

Ofelia jest w takim wieku, że już dawno powinna zawrzeć związek małżeński. Wszyscy poprzedni adoratorzy i ewentualni kandydaci zostali odstraszeni przez nią lub jej ojca chrzestnego.

Wszystko mogłoby nadal toczyć się po myśli Ofelii, czyli w muzeum, gdyby nie interwencja matek w wyniku której nasza bohaterka zostaje postawiona przed faktem dokonanym. Wybrany został jej przyszły małżonek.

Wszystko to byłoby niczym gdyby nie fakt, że jej przyszłym mężem ma zostać chyba największy na świecie człowiek o bladej cerze, który mało mówi, ciągle pracuje, nikt go nie lubi i mieszka na całkiem innej Arce.
Jednak co zrobić kiedy od twojego małżeństwa zależą dobre stosunki dyplomatyczne oraz jest ono częścią umowy pomiędzy Duchami Rodziny? Trzeba podjąć wyzwanie.

Przyznam, iż pierwszy tom czasami sprawiał, iż musiałam uzbroić się w cierpliwość. Nie jest to książka w której wszystko dzieje się błyskawicznie i szybko. Jednak zaufajcie mi warta jest tego, aby czytać ją dalej.

Niesamowicie skonstruowany świat, bohaterowie, cała fabuła. Dostajemy coś zupełnie innego niż w większości książek związanych z dziedziną fantasy. Najbardziej jednak intrygująca jest relacja naszych głównych postaci. Rozwijająca się powoli, wręcz mozolnie. A może jednak nie rozwijająca się w ogóle?

Drugi tom Zaginieni z Księżycowa pokazuje nam życie jakie toczy się na Biegunie. Poznajemy w nim Ducha Rodziny, klany jakie żyją na dworze, ciocię przyszłego małżonka oraz wiele innych znaczących postaci.
W życiu jakie przyszło wieść Ofelii pojawia się jednak jedna nieprzyjemna sprawa. Z Księżycowa zaczynają ginąć ludzie. Nikt nie potrafi wyjaśnić co jest tego powodem, jednak nasza bohaterka czuje, że ma to jakiś związek z nią, Wielką Księgą, jej małżeństwem oraz intrygami jakie mają miejsce na dworze.

W moim odczuciu ta cześć jest bardziej dynamiczna i zwroty akcji jakie mają miejsce zapierają momentami dech w piersi. Czytając nie potrafiłam odłożyć książki na potem bo byłam ciekawa co wydarzy się dalej. A zaufajcie mi dzieje się WIELE!!!!

Ja już czytam trzeci tom i powiem Wam, że zapowiada się intrygująco. Wszystkie trzy części możecie kupić od razu. W czerwcu natomiast ukaże się ostatni 4 tom z serii. Już nie mogę się doczekać! A Was zachęcam do podróży z Ofelią.

Recenzja gościnna, autorka: AN (Piszę bo i tak tego nikt nie czyta.)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *