Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach

Książki

Diablica, anielica, potępiona i wreszcie ocalona

Właśnie skończyłam czytać Cykl Wiktoria Biankowska: Ja diablica, Ja anielica, Ja potępiona, Ja ocalona. Ostatnia część ma premierę już jutro, dlatego zaraz po lekturze możecie biec do księgarni.

Początkowo sceptycznie podchodziłam do przedstawionej w książkach wizji świata i bohaterów. Z każdą kolejną stroną zmieniałam jednak nastawienie. Zabawne dialogi oraz ciekawe sytuacje sprawiały, że przychylniej spoglądałam na tę serię. Ogromny plusem są odniesienia do historii i mitologii. Czyta się to przyjemnie. Jest to dobra propozycja na długie jesienne wieczory, które właśnie się zaczęły. Ostrzegam w tekście znajdziecie kilka spoilerów.

Ja diablica 

Co byś zrobił gdyby okazało się, że umarłeś i właśnie diabeł i anioł dokonują licytacji o Twoją duszę?

Główną bohaterkę poznajemy w dość nietypowej sytuacji. Siedzi ona naprzeciwko jednego z diabłów i dokonuje wszelkich formalności, aby dostać przydział w postaci mieszkania oraz zamienić się w diablicę. Początkowo wydaje się to dziwne, ale po lekturze kolejnych stron dowiemy się co takiego wydarzyło się w życiu naszej bohaterki, że znalazła się w piekle. 

Wszystko zaczęło się na imprezie studenckiej. Za dużo alkoholu, mgliste wspomnienia, samotne wyjście, które niesie za sobą dramatyczne skutki. Wiktoria zostaje zamordowana, a spór o jej duszę wygrywa Azazel, a raczej to ona na podstawie tego co on zaoferował, a może trochę ze strachu postanowiła wybrać na miejsce swojej wieczności piekło. Najciekawsze jest to, iż nasza bohaterka jako jedna z nielicznych dostąpiła zaszczytnego przywileju zostania diablica. 

Od teraz ma liczne obowiązki. Targuje się o zmarłe dusze. Wszystko utrudnia ludzka natura i dobro w sercu, które utrudnia funkcjonowanie z złym świecie. Do tego wszystkiego dochodzi Piotrek- miłość życia, do której za wszelką cenę chce wrócić oraz Beleth. Diabeł, który zakochał się w nie bez pamięci. 

Ja, anielica 

Hm, kogo wolę? Z jednej strony mam diabła, który kłamie i morduje, a z drugiej śmiertelnika, który kłamie i zdradza. Nie wiem. To naprawdę ciężki wybór. Obaj macie tyle pozytywnych cech..

Wiktoria wróciła do normalnego życia i miłości swojego życia Piotra. Niestety nie wszystko w jej życiu wróci do normy. Spore zamieszanie wprowadzą dwa diabły i Kleopatra. W pierwszej kolejności próbie zostanie poddany związek. Przychylniej nasza bohaterka zerknie też na najprzystojniejszego diabła Beletha. To właśnie on złoży jej dość nietypową propozycję. 

Jeżeli czytaliście pierwszą część wiecie, że utracił swoje skrzydła. Teraz zapragnął odzyskać to co dla niego najcenniejsze, a o pomoc prosi naszą bohaterkę. W tej części przeniesiemy się do nieba. Będą nowe postaci, trochę śmiechu, ale nie zabraknie również grozy.

Ja, potępiona  

Charon przerażał mnie bardziej niż Śmierć. Mimo, że obydwoje najwyraźniej zaopatrywali się w tym samym butiku. -Nie znasz przypadkiem Śmierci?- zagadnęłam. -To moja siostra- odparł. Współczuję rodzicom…

To trzecia książka cyklu. Nasza bohaterka Wiktoria trafia do Tartaru. Tak, tak dobrze pamiętacie z lekcji o mitologii. Tartar jest to według  greckich wierzeń najmroczniejsza i najgorsza część świata podziemia. 

Dziwny zbieg okoliczności sprawił, iż Wiktoria kolejny raz umarła. Jednak tym razem miejscem, do którego się udała nie było ani piekło, ani niebo. Jej dusza została sprzedana i nie miała ona żadnego wpływu na to co się z nią wydarzyło. Swój wkład miał w tym uroczy diabeł znany z poprzednich części. 

Mamy Charona, demona śmierci, który to przewozi za opłatę duszę do podziemi. Poznajemy wiele potępionych dusz. Całość utrzymana w dość mrocznym klimacie. Można wręcz namacalnie odczuć grozę tego miejsca. 

Na uwagę zasługują na pewno postaci Achillesa oraz Elżbiety Batory. Do tego autor całego zamieszania, czyli przystojny diabeł, który na własne nieszczęście nie potrafi wyzbyć się uczuć, co utrudnia mu życie diabła.

Ja, ocalona

Zadowolony wyciągnął teczkę. Była cieniutka.

– Wiesz, lewus, rozmawiam ostatnio często z Kleopatrą. To chyba jedyna osoba w Piekle, która rozumie, jakim wysiłkiem jest panowanie nad tym wszystkim. Mówi mi, że powinienem zrobić sobie urlop. Może wyjechać na wakacje. Wydaje mi się, że to słuszna rada. Nadszedł czas, żebym odpoczął.

Zdmuchnął z teczki kurz i przeczytał zadowolony:

– Apokalipsa.

To czwarta i na ta chwilę ostatnia część omawianego cyklu. Od ostatnich wydarzeń upłynęło około 10 lat. Kolejny raz spotyka się diabelskie trio znane z poprzednich części, co oczywiście doprowadzi do nieprawdopodobnych sytuacji.

Sytuacja z jaką się zderzamy w tej części to depresja Lucka. Nasz szef nudzi się już obecnym życiem i z tej racji postanawia przyspieszyć Apokalipsę. Dobrze też przez ten czas nie działo się w życiu Wiki. Namiętny romans z diabłem to już przeszłość. Na co dzień musi się zmagać z wyśmiewaniem i drwinami. 

Mimo wszystko nie marnuje czasu i stara się uczyć młode dziewczyny (które nawiasem mówiąc w nosie mają naukę) jak być dobrą Anielicą. Dostajemy rozbudowane wątki Nieba i panujących tam zależności, a zakończenie przygotowane przez autorkę powala! Najlepiej przekonajcie się o tym sami sięgając po książkę.

Recenzja gościnna, autorka: AN (Piszę bo i tak tego nikt nie czyta.)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *