Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach




Książki

Dziewięć. A kiedy Ty stracisz nadzieję na ocalenie?

Kolejny kryminał. Przyznam, że długo się do niego zabierałam. Powodów było wiele, choroba, jakaś taka niechęć do czytania. Znacie te okresy w życiu, gdzie człowiek wręcz połyka w całości książki w ogromnych ilościach. Są też takie, kiedy to przechodząc koło jakiejkolwiek nic Was do sięgnięcia po nią nie zachęca. A książka Dziewięć Mieczysława Gorzka dzielnie czekała na biurku na swoją kolej.

Już na wstępie mogę Wam powiedzieć, że bardzo, ale to bardzo żałuję, że zwlekałam z nią tak długo. Z drugiej strony była ona idealnym powrotem do czytania. Przenosimy się do Wrocławia. Porwana została córka jednej z bardziej wpływowych biznesmenek. Dorota Nowacka w dość intrygujący sposób zaczyna organizację odsieczy dla córki. Nie ma zamiaru współpracować z policją, co już samo w sobie wydaje się wszystkim dziwne.

Zatrudnia natomiast detektywa. Prosi również o pomoc swojego dawnego kolegę Marcina Zakrzewskiego, który początkowo odmawia współpracy. Z czasem jednak zmienia zdanie i uświadamia sobie, iż sposób porwania dziewczyny przypomina mu porwanie, które miało miejsce kilka lat wcześniej. W wyniku toczących się wydarzeń nadkomisarz Zakrzewski zaczyna się zastanawiać, czy tylko jemu zależy na odnalezieniu dziewczyny.

I może na tym zakończę opisywanie treści, aby nie zdradzać za wiele. Wspomnieć chcę w tym momencie o tym, że Dziewięć jest drugim tomem cyklu Wściekłe psy. Jednak spokojnie, nie musicie czytać ich w określonej kolejności. Zaczynam to cenić w seriach, jakie pojawiają się na naszym rynku. Najważniejsza jest postać prowadząca nas przez sprawy, czyli Marcin Zakrzewski, którego, przyznam skromnie, chyba zostałam fanką.

Z pełną świadomością mogę napisać, iż książka Mieczysława Gorzka to jedna z lepiej skonstruowanych opowieści. Przez cały czas utrzymuje bardzo wysoki poziom. Ilość intryg, zawiłych powiązań, nieoczywistych wydarzeń na pewno spodoba się każdemu, kto sięgnie po ten tytuł. Zdecydowanie polecam.

Recenzja gościnna, autorka: AN (Piszę bo i tak tego nikt nie czyta.)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.