Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach




Atrakcje turystyczne

“Matnia” w sprzedaży od 11 sierpnia

Piękny stary dom nad jeziorem, mężczyzna rąbiący drewno na opał, przynoszący śniadanie do łóżka i serwujący masaż stóp – brzmi jak bajka? Tak byłoby do końca, gdyby nie… wizyta na cmentarzu. „Matnia” Przemysława Piotrowskiego to mistrzowsko napisany thriller, który łapie bohaterów w pułapkę domysłów i poszlak. Rozwiązanie zagadki już nigdy nie da czytelnikowi spokoju. W księgarniach od 11 sierpnia.

Zuza nie miała szczęścia w życiu. Wychowywała się w bidulu, nie poszła na studia, a kolejne pomysły na pracę okazywały się jeszcze gorsze od poprzednich. Jej opoką zawsze była przyjaciółka Agata, z którą ma prawdziwie siostrzaną więź. Jednak po ostatnim związku Zuza zostaje na lodzie z bliźniaczą ciążą i dwoma milionami długu. Nic dziwnego, że kiedy pojawia się Marek – czuły, troskliwy oraz traktujący mające niedługo przyjść na świat dziewczynki, jak własne córki – zupełnie traci dla niego głowę. Ostatnie wątpliwości rozwiewa Agata, która namawia Zuzę, żeby zaufała Markowi.

Początkowo wydaje się, że miała rację. Dom w lesie, na skraju niczym niewyróżniającej się wsi, do którego wprowadza się Zuza z Markiem, wygląda jak idealna sceneria do wychowywania bliźniaczek. Tylko te dziwne dźwięki i tańczące na ścianie cienie nie dają Zuzie spokoju. Czy to jej wybujała wyobraźnia, zły sen, grasujące na tarasie dziki, czy może faktycznie coś czai się za drzwiami?

W przezwyciężeniu lęku mają pomóc zasłonięte zasłony, odwiedziny przyjaciółki oraz próba zbliżenia się do mieszkańców wioski. Niestety skutek jest zupełnie odwrotny. Kobiety zaczynają dostrzegać coraz więcej niepokojących zdarzeń i łączyć fakty. Czemu na jeziorem zawsze jest pusto? Przed czym chciał je ostrzec napotkany wędkarz? Co oznaczają rysunki na pomoście i jaki mają związek z zaginioną Ukrainką? No i przede wszystkim – gdzie podziały się wszystkie dzieci? Podjęte na własną rękę śledztwo prowadzi je na cmentarz, na którym odkrywają kilkanaście małych grobów. Bajeczna historia miłości w jednej chwili zamienia się w piekło.

Autor w wyjątkowy sposób prowadzi opowieść z perspektywy Zuzy, w mistrzowski sposób rysując wszystkie niuanse jej emocji – od miłości i oddania po zwierzęcy lęk. Ani bohaterka, ani czytelnik „Matni” nie spodziewają się, że prawda okaże się gorsza od najstraszniejszych koszmarów.

Informacja prasowa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *