Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach




Książki

Sprawa Sary. A Ty co zrobisz kiedy przeszłość zapuka do Twoich drzwi?

Początkowo Sprawa Sary nie wydawała mi się ciekawą pozycją. Wyszłam z błędnego założenia, że będzie to kolejny kryminał, który niczym mnie nie zaskoczy. Na szczęście moje przypuszczenia się nie sprawdziły.

Wspominałam o tym kilka razy już, ale przypomnę raz jeszcze: przez wiele lat nie byłam przekonana do „naszych” kryminałów. Teraz z każdą kolejną książką uzmysławiam sobie ile przez te lata traciłam. W tym przypadku duże zaskoczenie wywołał sposób narracji. Prowadzona jest w dwóch czasach: teraźniejszym i przeszłym. Powoli poznajemy zdarzenia z przeszłości, a także widzimy jak wpływają na czas obecny.

Powiecie co w tym takiego niesamowitego? Otóż powrót do wspomnień nie jest w pełni świadomy. Nasz główny bohater, czyli Witold, w wyniku choroby jaką właśnie przechodzi ma bardzo realne wizje. Wizje, które odsyłają go do pewnych wydarzeń z jego życia związanych z Sarą.

Sara to dawna miłość Witolda. Pierwsza miłość, wiecie, taka, o której się nigdy nie zapomina. Do której się zawsze wraca. Skąd możemy wiedzieć, że to właśnie taka miłość? Zaufajcie mi, jeśli przeczytacie chociaż pierwsze dwa rozdziały to od razu zrozumiecie o czym mówię. To w jaki sposób nasz bohater wspomina Sarę, jak o niej mówi, jak ona ukazuje się w jego wspomnieniach, jak jego ciało reaguje na samą myśl o niej tylko utwierdzi Was w tym co tu Wam piszę.

Ale przejdźmy do sedna. Mamy 2020 rok Witold jak już wspomniałam w wyniku choroby często ma halucynacje i wraca w swoich wizjach do wspomnień z młodości. Tym samym do jego życia powraca Sara, pierwsza miłość, kobieta która zaginęła i nikt nie wie co się z nią stało. Witold jako dziennikarz postanawia rozwiązać zagadkę, w którą był zamieszany. W działaniach pomoże mu Agata.

Książka buduje napięcie, jest bardzo mroczna i naładowana wieloma emocjami. Czyta się ją bardzo dobrze i z niecierpliwością wyczekujemy kolejnych rozdziałów. Poruszony zostaje w niej również jeden z poważnych problemów, z którym spotyka się nawet współcześnie wielu ludzi. Czy możemy mu zapobiec? I czy zdajemy sobie sprawę jakie konsekwencje za sobą niesie? Zapraszam do lektury.

Recenzja gościnna, autorka: AN (Piszę bo i tak tego nikt nie czyta.)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.