Lokalny Fyrtel

Najciekawsze wydarzenia z Poznania i okolicy

Lech pokonał u siebie Lechię 2:0

Dzisiaj Kolejorz przeważał całkowicie, ale długo nie potrafił wyjść na prowadzenie. Pokonał gości tym z czego słynie w tym sezonie, czyli zabójczą końcówką. Najpierw Dusana Kuciaka zmusił Jakub Moder, a wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustanowił Filip Marchwiński.

Lechici od samego początku narzucili swoje warunki gry. Prowadzić mogli już od drugiej minuty po ładnej akcji na skrzydle. Sytuacje do zdobycia bramki mieli właściwie wszyscy ofensywni zawodnicy gospodarzy. Niestety spora część strzałów była odbijana przez zawodników Lechii. Jeżeli już coś leciało w stronę bramki to Kuciak stanowił zaporę nie do przejścia. 

Szansą na zmianę sytuacji była druga żółta, a w konsekwencji czerwona kartka dla Karola Fila. Niestety mimo doskonałych sytuacji poznaniacy nie umieli znaleźć sposoby na pokonanie bramkarza gości. W 80 minucie Tiba z kilku metrów także nie pokonał Kuciaka i wydawało się, że tego dnia już nic nie zagrozi bramkarzowi Lechii.

Przełamanie przyszło chwilę później. W 83 minucie mocno z dystansu uderzył rezerwowy Jakub Moder. Piłka odbiła się od słupka, a następnie od pleców bramkarza i dała upragnione prowadzenie zawodnikom Kolejorza. Na szczęście lechici się nie cofnęli i w doliczonym czasie gry wynik ustalił technicznym uderzeniem kolejny młodzieżowiec Filip Marchwiński.

Dzięki zwycięstwu poznaniacy zajmują piąte miejsce w tabeli, tracąc tylko trzy punkty do podium. Spróbują się na nie wdrapać już w piątek, gdy to na wyjeździe zmierzą się z będącą w kryzysie Jagiellonią. 




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *