Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach

Poznań

Mój pierwszy Pyrkon, ale czy ostatni?

W weekend odbył się kolejny Festiwal Fantastyki Pyrkon. Wcześniej dużo słyszałem o tym wydarzeniu jednak nigdy nie w wziąłem w nim udziału. W ostatnia sobotę to się jednak zmieniło.

Nie określiłbym siebie jako docelowego odbiorcę Pyrkonu. Uwielbiam Gwiezdne Wojny, lubię filmy oparte na komiksach, jednym tchem przeczytałem sagę o Wiedźminie. Tylko tyle i aż tyle. Jest to niezły punkt wyjściowy, nie czułem się do końca obco w tym towarzystwie, jednak większość dostępnych atrakcji była dla mnie abstrakcyjna (graliście kiedyś w quidditcha?).

Nie grywam w gry fabularne więc widok pełnej sali graczy zrobił na mnie ogromne wrażenie. Widać było, że to spotkanie przyjaciół, którzy niejednokrotnie przyjeżdżają tutaj po to aby raz w roku spotkać się i wspólnie bawić. W kolejnej hali trwały rozgrywki komputerowe. Dla mnie bliskie były stanowiska retro, gdzie dostrzegłem konsolę Super Nintendo, która nadal jest u mnie gdzieś na dnie szuflady.

Jako filmofila moją uwagę przyciągały głównie plakaty (nawet jeden nabyłem) jednak ilość gadżetów zapierała dech w piersiach. Niezliczona liczba książek, wszelkiego rodzaju gier, kostiumy, genialnie wykonane mapy miejsc znanych z powieści fantasy. Dla osoby, która uwielbia ten świat jest to zapewne wielkie święto.

Ogrom atrakcji to nie wszystko. Pyrkon przede wszystkim  tworzą ludzie. Wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni, z pasją opowiadający o swoim hobby. Do tego mnóstwo cosplayerów ubarwiających całą imprezę. Gdy już mowa o ludziach to ilość paneli dyskusyjnych, warsztatów, spotkań była tak wielka, że wręczony mi program miał kilkanaście stron!

Nie ukrywam, że szedłem na Pyrkon z lekką obawą. Mimo moich zainteresowań daleko mi do fana i uważałem, że będę się tam czuł obco. Szybko jednak obawy zniknęły. Może od jutra nie zacznę czytać komiksów i grać w gry, ale zasiane na festiwalu ziarenko pewnie zacznie kiełkować i za jakiś czas bardziej zgłębię ten temat. Najlepszym podsumowaniem niech będzie fakt, że jeżeli czas pozwoli to w przyszłym roku również pojawię się na Pyrkonie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *