Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach

Film

Nowiny ze świata. Wędrując przez stany


Nowiny ze świata, reż. Paul Greengrass

Paul Greengrass i Tom Hanks ponownie połączyli siły. Po świetnym Kapitanie Phillipsie przyszedł czas na film skromniejszy, spokojniejszy, ale równie interesujący. Z morza przenosimy się na dziki zachód, który odbiega jednak od tego, do czego przyzwyczaiło nas kino.

Brytyjski reżyser przyzwyczaił widzów do kina widowiskowego. Jego nazwisko od lat nierozerwalnie łączone jest z serią filmów o przygodach Jasnona Bourne’a. Wspomniany wcześniej Kapitan Phillips mimo wszystko także stawiał na akcję i dynamikę. Zupełnie inaczej niż jego najnowsze dziecko, czyli Nowiny ze świata.


Nowiny ze świata, reż. Paul Greengrass

Tom Hanka gra tu weterana wojny secesyjnej kapitana Jeffersona Kyle Kidda, który wędruje od miasta do miasta czytając mieszkańcom najnowsze wiadomości. Na swojej drodze przez Teksas napotyka na 10-letnią Johannę. Dziewczynka o niemieckich korzeniach została przygarnięta przez plemię Kiowów, które zostało zabite przez amerykańskich żołnierzy. Kidd postanawia odstawić osieroconą dziewczynkę do jedynych żyjących krewnych.

Mamy tu piękne kino drogi. Obserwujemy jak z każdym dniem zmienia się relacja bohaterów. Zaczynają siebie rozumieć, ufać i budować więź. Oczywiście na drodze napotykają wiele przeciwności. Bandyci próbują porwać dziewczynkę na handel. W jednej osadzie Kidd nie chce podporządkować się bogaczowi, który nakazuje czytać tylko dobre informacje na jego temat. Te konflikty świetnie dynamizują film i dodają odrobinę akcji.


Nowiny ze świata, reż. Paul Greengrass

I chociaż typowych dla dzikiego zachodu strzelanin jest tu niewiele, to, gdy już się pojawiają trzymają w napięciu. Greengrass ma tę umiejętność, że nawet ze stosunkowo krótkiej sceny zasadzki potrafi wydusić więcej akcji i napięcia, niż inni reżyserzy w kilkuminutowych bitwach. Słowa uznania muszą też powędrować do Rafała Wolskiego, który kolejny raz udowadnia, że nieprzypadkowo od lat znajduje się w czołówce hollywoodzkich operatorów

Nowiny ze świata to jednak western, w którym nie możecie liczyć na strzelaniny, co pięć minut. Główny nacisk reżyser kładzie na relacje między bohaterami. To oni są tu najważniejsi. I chociaż dość szybko orientujemy się, w którą stronę zmierza historia to nadal oglądamy ją z wielkim zainteresowaniem. To naprawdę kawałek dobrego kina.

7/10

Patryk Szczechowiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *