Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach




Co warto zobaczyć Motoryzacja

Czy Renault Arkana to odpowiedni samochód dla ziemiaństwa?

Najnowsze dziecko Renault niewątpliwie przyciąga wzrok. Na pierwszy rzut oka to auto bardzo eleganckie i stylowe, z (wizualnie) terenową nutką. Postanowiłem zatem sprawdzić czy byłoby ono odpowiednie dla XVIII wiecznego ziemiaństwa. 

Na wstępie dwa słowa sprostowania, ponieważ znawcy tematu mogą mieć do mnie pretensje, że nazywam Arkanę nowością. Model pod tą nazwą funkcjonuje już za wschodnią granicą, ale ma niewiele wspólnego z jego europejską odmianą. Tamten jest spokrewniony z Dacią Duster, natomiast testowany egzemplarz jest znacznie nowocześniejszy i dzieli płytę podłogową chociażby z Capturem. Oczywiście nie został też zaprojektowany z myślą o jeździe w terenie. Jedyną predestynacją do tego jest lekko podwyższone zawieszenie i dość spory prześwit, który ma dodawać autu terenowego charakteru. Jest to jednak podyktowane gustami klientów, a nie rzeczywistymi właściwościami terenowymi.

Pamiętam, że gdy BMW wprowadziło na rynek X6, dziennikarze motoryzacyjni chwytali się za głowę. Twierdzili, że auto jest okropne i nie ma racji bytu. Okazało się, że jak zawsze byli w błędzie. Klienci pokochali ten typ aut i inni producenci postawili wprowadzić je do oferty. Tym samym tropem poszło Renault tworząc Arkanę. To crossover coupe, który przyciąga uwagę. Przechodnie zatrzymywali na nim wzrok, a co odważniejsi decydowali się zrobić zdjęcie. A przecież to tylko Renault, a nie żadna marka premium. Niemniej to dowód na to, że projektantom udało się stworzyć piękne auto w stosunkowo przystępnej cenie.

Jeden z popularnych dziennikarzy motoryzacyjnych zaryzykował stwierdzenie, że ten model zahacza już o markę premium. Byłbym gotowy nawet zgodzić się z tym mimo wszystko śmiałym stwierdzeniem. Odmiana R.S. Line, którą miałem przyjemność jeździć miło zaskakuje nie tylko z zewnątrz, ale i w środku. Ku mojemu zdziwieniu oba przednie fotele były sterowane elektrycznie. Kierowcy miał dodatkowo regulowany odcinek lędźwiowy. Ponadto zostały wykonane z ekologicznej skóry z elementami alcantary. Do tego wszystkiego te cudowne przeszycia nadawały całości klasy i lekko sportowego charakteru.

Nikt nie powinien narzekać także na ich wygodę. Doskonale łączą styl z funkcjonalnością. Przednie oferują sporo przestrzeni i duży zakres regulacji. Trochę gorzej wypada tylna kanapa. Rodzina z dziećmi pewnie byłaby zadowolona, ale dorosłych pasażerów raczej nie zabrałbym na dłuższą podróż. Te drobne niedogodności rekompensuje za to całkiem spory bagażnik (513 litrów). Było to jedno z największych zaskoczeń. Obawiałem się, że styl coupe mocno ograniczy jego ładowność, ale na szczęście mocno się pomyliłem. Gdyby tylko wszystkie testowane auta potrafiły tak miło zaskakiwać.

Przy okazji pozycji za kierownicą muszę dodać, że auto prowadzi się znakomicie. Stosunkowo miękkie zawieszenie niweluje nierówności i jazda po polskich drogach jest naprawdę przyjemna. 140 koni pod maską sprawia, że auto jest dynamiczne. Automatyczna skrzynia ma lekkie opóźnienie przy mocnym wciśnięciu gazu, ale gdy już samochód wejdzie na odpowiednie obroty pozwala bez problemu wyprzedzić wolniejszych kierowców. Świetnie sprawdza się na ekspresówkach i autostradach. Ponadto dzięki stosunkowo wysokiej pozycji za kierownicą dobrze prowadzi się w mieście. Jedyny zarzut to lekko ograniczona widoczność. Zdarzało się, że musiałem mocniej wychylić głowę w czasie włączania do ruchu. Tylna szyba z racji stylistyki też niespecjalnie spełnia swoją rolę. Widok przez nią jest wręcz symboliczny, ale w codziennym użytkowaniu niespecjalnie mi to przeszkadzało.

Postanowiłem w czasie jazdy sprawdzić także kilka rozwiązań dostępnych w testowanym modelu. Asystent utrzymania na pasie ruchu działał naprawdę dobrze (oczywiście na trasie z dobrze wymalowanymi pasami). Teoretycznie można było puścić kierownicę i auto samo potrafiło pokonać łuki na ekspresówce (oczywiście auto szybko daje nam sygnał, że mamy mocno chwycić kierownicę). Niestety na bocznych drogach technologia ta staje się praktycznie nieprzydatna. Najbardziej jednak interesowało mnie jak działa asystent parkowania. Przeżywałem chwilę grozy oddając (prawie) całą władzę nad tym manewrem w ręce komputera, ale tu też miłe zaskoczenie. System włączamy jednym przyciskiem na desce rozdzielczej. Wybieramy styl parkowania, wrzucamy migacz i gdy miniemy wolne miejsce auto przystąpi do manewru. Nasza rola ogranicza się do zmiany biegu i operowaniu gazem. Niestety z oczywistych względów taki manewr trwa trochę dłużej, więc jeżeli za nami są inni kierowcy mogą się trochę zirytować. Faktem pozostaje, że Arkana dała radę i oddałem ją bez żadnych zarysowań.

Wspomniana deska rozdzielcza również została wykonana z przyjemnych materiałów. Plastiki nie były twarde w dotyku (czy ktoś oprócz dziennikarzy motoryzacyjnych zwraca na to uwagę?). Do tego fajny szeroki pas imitujący carbon. Zwieńczeniem całości była cienka pomarańczowa linia. Wszystko to sprawia, że wnętrze naprawdę może się podobać. Jakby tego było mało, po zmroku przy otwieraniu drzwi podświetlał się pasek ledowy biegnący przez kokpit oraz drzwi. Niby drobna rzecz, a naprawdę dodaje Arkanie elegancji. Jak zawsze plus za przyciski do obsługi najpotrzebniejszych funkcji i wygodne pokrętła klimatyzacji. Środkowy ekran może nie do końca trafił w moje gusta, ale za to był dobrze zamontowany i co najważniejsze świetnie spełniał swoją funkcję. Żeby nie było tak pięknie to nie obraziłbym się gdyby podłokietnik był trochę większy.

Ponad 9 calowy wyświetlacz w zupełności wystarczył do wygodnego korzystania z systemu inforozrywki. Jest on czytelny i prosty w obsłudze, a dodatkowo nie zauważyłem opóźnień w jego działaniu. Pod tym kontem Renault bardzo dobrze wypada na tle innych marek. Arkana została wyposażona w Android Auto oraz Apple Car Play, ale gdyby ktoś koniecznie chciał korzystać z fabrycznej nawigacji to się nie zawiedzie. Działa sprawnie, jest intuicyjna w obsłudze i dobrze radziła sobie nie tylko ze znajdowaniem miejscowości, ale i konkretnych punktów na trasie wyjazdu. W moim przypadku celem podróży było Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy.

To przecudny kompleks pałacowo-parkowy położony niedaleko Jarocina. W murach odnowionego pałacu mieści się muzeum, które przybliża historię regionu. Możemy też podziwiać architekturę oraz piękne zabytkowe meble. Niezwykle interesująca okazała się wystawa poświęcona historii ubioru. Eleganckie stroje z dawnych lat do teraz robią wrażenie, nawet na takim modowym ignorancie jak ja. Niezwykłe doznania wywołuje również okoliczny park. Jest on dostępny przez całą dobę i wręcz zachęca do spacerów. Na jego terenie znajdziemy aż 33 pomniki przyrody. Więcej o samym muzeum możecie poczytać tutaj.

Ja tymczasem wracam jeszcze do Arkany. Skoro wspomniałem o głównym ekranie to należy dwa słowa poświęcić drugiemu mieszczącemu się za kierownicą. Jest bardzo czytelny, ma kilka różnych konfiguracji i co najważniejsze znajdziemy na nim naprawdę wszystkie niezbędne informacje. Obsługa jest banalnie prosta jak wszystkich systemów w aucie. Prostota obsługi i intuicyjność zastosowanych rozwiązań to jedne z tych najmilszych zaskoczeń w czasie jazdy. Za pomocą przycisków na kierownicy mogłem sprawnie przechodzić między ustawieniami i śledzić najistotniejsze informacje. W czasie testu to rzecz niezwykle istotna. W codziennej jeździe już chyba trochę mniej, ale przecież nie można narzekać, że coś dobrze działa.

Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby w tamtych czasach produkowana była Arkana to ziemiaństwo chętnie sięgnęłoby po ten model. Chyba każdy przyzna, że prezentuje się fantastycznie na tle parku i pałacu w Dobrzycy. Widać tu francuską elegancję i styl. Wewnątrz także nie można narzekać na wygląd i jakość wykonania. Na miejscu właścicieli ziemskich pomyślałbym o dokupieniu kamery 360. W testowanym egzemplarzu miałem tylko tylną kamerę i oczywiście wystarczała, jednak (jako teoretyczny właściciel ziemski) od tak pięknego auta oczekuję jeszcze więcej.

Jeżeli zatem na pierwszym miejscu stawiasz styl, marzysz o crossoverze coupe i nie lubisz przepłacać to zamiast zerkać na auta klasy premium poważnie pomyśl o Arkanie. Nie musisz też posiadać pałacu i wielkich połaci ziemi, żeby się nim cieszyć. To jedno z piękniejszych aut jakim miałem okazję jeździć. Zrewidowało moje myślenie o tego typu samochodach. Już nie będę się naśmiewał z crossoverów coupe widząc je na drodze. Gdybym dzisiaj miał pójść do salonu Renault i kupić auto byłaby to Arkana. Uwierzcie mi, sam nie wierzę w to co piszę, ale taka jest prawda. Nie było to może najlepsze auto jakim jeździłem w tym roku, ale na pewno było największą pozytywną niespodzianką.

Po więcej zdjęć zapraszam na mój instagram

Auto do testu udostępnił mi salon Auto Compol S. A. Kazimierza Wielkiego 1 w Poznaniu.

Kazimierza Wielkiego 1, 61-863 Poznań, tel. 61 846 51 12

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.