Lokalny Fyrtel

Najciekawsze wydarzenia z Poznania i okolicy

Provinz Posen, czyli tradycja i nowoczesność

W ostatni piątek w Domu Tramwajarza na scenie wystąpił zespół Provinz Posen wraz z gośćmi. Zaprezentowali oni niezwykłą mieszankę tradycyjnych ludowych dźwięków z nowoczesną elektroniką. 

Provinz Posen powstał dzięki współpracy Michałów Wiraszki i Szturomskiego oraz Szymona Waliszewskiego (Muchy, Sowy Polski, Afro Kolektyw, MNKR). Można ich nazwać ojcami tego projektu, gdyż to oni wymyślili całe przedsięwzięcie oraz muzyki. Oprócz tych panów na scenie Domu Tramwajarza pojawili się także Jerzy Mazzolla, Daga Gregorowicz, Malwina Paszek oraz muzycy Filharmonii Folkloru w Zbąszyniu.

Z niecierpliwością wyczekiwałem jak to wyjdzie na żywo. Tradycyjne instrumenty jak kozły, klarnet, czy mazanek miały wybrzmieć wspólnie z nowoczesnymi elektronicznymi dźwiękami? Oczywiście na próbę przesłuchałem kilka utworów, ale postanowiłem resztę repertuaru poznać na wieczór. Dawno nie szedłem na koncert tak podekscytowany, a jednocześnie niepewny, czy tak chcę spędzić piątkowy wieczór. 

Początek nie był obiecujący. Przez pierwszy kwadrans nie potrafiłem się odnaleźć w tej stylistyce. Wyczuwałem nieprzyjemny zgrzyt. Na scenie osoby w ludowych strojach, tradycyjne przyśpiewki i niepasująca elektronika. Przyznam się, że przeszła mi przez głowę myśl, iż był to zły pomysł. Aż tu nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się zmieniło.

Z każdą kolejną minutą z coraz większą przyjemnością zanurzałem się w dźwięki płynące ze sceny. Wszystko zaczęło ze sobą znakomicie współgrać. Pomimo nowoczesnej stylistyki, czuć było w tym wszystkim ducha tradycyjnej Wielkopolski. Okazało się, że syntezator i klarnet w odpowiednich rękach potrafią stworzyć coś ekscytującego.

Duże brawa należą się wykonawcą. Zdali najważniejszy dla mnie test, a mianowicie koncert brzmiał lepiej niż nagrania z płyty. Kilka innych tonów, troszkę fantazji, to najlepszy sposób na danie słuchaczom radości. Nie można zapomnieć o wyjątkowej oprawie graficznej. Wyświetlane tradycyjne motywy stanowiły znakomite uzupełnienie dla muzyki.

Provinz Posen pokazali, że czasami warto chwilę poczekać, ponieważ można się przyjemnie zaskoczyć. To niezwykle ciekawy muzyczny projekt, który na pewno znajdzie grono wiernych fanów. Jeżeli nie wierzycie, to zachęcam do wysłuchania utworu “Moje życie”, które w czasie bisów porwało wszystkich obecnych na koncercie.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *