Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach




Film

Finch. Banda w drodze

Tom Hanks ma doświadczenie w graniu samotnych bohaterów. W Cast Away miał towarzysza w postaci piłki imieniem Wilson. Tym razem ma dwóch kompanów, którzy też znacznie chętniej wchodzą z nim w interakcję. Pytanie, czy ta historia ma dla nas coś więcej do zaoferowania niż utarte schematy.

Apple TV+ to platforma streamingowa, która póki co znacznie ustępuje swojej konkurencji zasobnością i liczbą unikalnych produkcji. Wiadomo jednak, że stoją za nią olbrzymie pieniądze technologicznego giganta, dlatego systematycznie poszerzają swoją ofertę. Jedną z nowości, na którą warto zwrócić uwagę jest post apokaliptyczny Finch z Tomem Hanksem w roli głównej.

Tytułowy bohater całkiem nieźle odnajduje się na ziemi zniszczonej przez rozbłysk słońca. Brak warstwy ozonowej uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Burze piaskowe i inne kataklizmy sprawiają wiele problemów, ale nie to spędza snu z powiek bohatera. Ma zupełnie inny problem. Pracuje nad robotem, który w przypadku jego śmierci zaopiekuje się psem.

Gdy już osiąga swój cel, prognozy wskazują na wielką burzę, która potrwa ponad miesiąc. Zmusza to Fincha oraz jego kompanów do wyruszenia w podróż i znalezienia dla siebie nowego miejsca. Mężczyzna robi co może żeby nie spotkać innych ludzi, dlatego z danych którymi dysponuje wynika, że może się udać tylko na zachód. I tak zaczyna się fantastyczna podróż człowieka, robota (a właściwie dwóch) i psa.

W warstwie fabularnej nie ma tu oczywiście nic odkrywczego. Już od pierwszych chwil wiemy, że Finch zbuduje przyjacielską relację z robotem. Z wyglądu przypomina on człowieka, co ułatwia obdarzyć go sympatią. Otrzyma także imię – Jeff. Jest trochę jak małe, naiwne dziecko, które dopiero uczy się otaczającego świata. Dzięki temu szybko zaskarbi sobie szczególne miejsce w naszych sercach.

Tom Hanks również odwala tu kawał dobrej roboty. Jest niezwykle autentyczny i fantastycznie wypada w duecie z Jeffem. Ich rozmowy zahaczają trochę o relację przyjacielską, a czasami wręcz ojcowską. Pokonując kolejne kilometry poznają siebie, prowadzą wiele ciekawych rozmów o świecie. Na wierzch wychodzą także paradoksy ludzkich zachowań. To ujmująca opowieść o nas samych.

Finch to świetny film drogi z nutką egzystencjalizmu i humoru. Mieszanka ta na ekranie sprawdza się doskonale. Jeff dość szybko ląduje na półce najbardziej ulubionych robotów jakie przyszło nam oglądać.. I chodź nie ma w tym filmie nic odkrywczego, stanowi świetną rozrywkę, a czasami nawet małą lekcję na temat ludzkiej natury. Uwielbiam takie produkcje.

8/10

Patryk Szczechowiak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.