Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach




Motoryzacja Poznań

Nowy Opel Corsa – mały, ale wariat!

Tym razem w moje ręce wpadł mały miejski samochód segmentu B. Postanowiłem sprawdzić jak nowa Corsa radzi sobie w mieście, czy nie jest zbyt analogowa na obecne czasy i czy rzeczywiście wszystkie Ople są nudne?

Na początek wyznanie. Gdybym miał być samochodem, pewnie zostałbym Oplem. To solidne, dobre auta, wyróżniające się praktycznością, którym może jednak czasami brakuje trochę fantazji. Pewnie dlatego wsiadając do nowej Corsy, poczułem się jak u siebie. Wygodny fotel, obsługa radia i tempomatu przyciskami na kierownicy, a sterowanie klimatyzacją odbywa się tradycyjnymi pokrętłami. Krótko mówiąc wszystko jest na swoim miejscu. Może jestem mało wymagający, ale mi to absolutnie wystarczy. Nie każdy jednak ma tak małe wymagania, dlatego postanowiłem sprawdzić, czy innym kierowcom także się spodoba.

Po pierwsze sylwetka. Nie wiem, czy to zasługa włączenia Opla do Francuskiej Grupy PSA, ale Corsa jeszcze nigdy nie wyglądała tak dobrze. Mimo że to auto miejskie ma lekko sportowy charakter. Nie jest tak odważna jak bliźniaczy Peugeot 208. Dla mnie plus, ponieważ wolę bardziej stonowane linie. Gdybym miał kupić Corsę to tylko w pomarańczowym kolorze. Nawet zdecydowałbym się dopłacić za pakiet czarny dach. Zestaw ten wygląda świetnie, a całość dodaje maluchowi stylu.

Wewnątrz nie ma już tylu zaskoczeń. Jeżeli kiedykolwiek jechaliście Oplem to po dwóch sekundach będziecie wiedzieć co i jak. Ogromny plus za obsługę klimatyzacji przy pomocy tradycyjnych pokręteł. Nie dość, że wyglądają fajnie i dodają wnętrzu uroku, to jeszcze znacznie ułatwiają obsługę. Wkurza mnie, gdy chcąc zmienić temperaturę muszę korzystać z komputera pokładowego. To powinna być czynność szybka bez zbędnych komplikacji, dlatego zawsze będę bronił tradycyjnych rozwiązań. Wiem, że piszę jak starzec, ale tradycyjne analogowe zegary to dla mnie również ogromny plus. Mały elektroniczny wyświetlacz na środku w zupełności wystarczy. Niestety podobno już w tegorocznych modelach mają być dostępne tylko wyświetlacze cyfrowe.

Nie kupujcie nawigacji! W testowanym modelu nie posiadałem tego dobrodziejstwa i jestem za to bardzo wdzięczny. Wystarczy bowiem kupić wersję z 7-calowym wyświetlaczem i za pomocą USB podłączyć swój telefon. Na wyświetlaczu pojawi się mapa Google, czyli najlepsza rzecz do nawigacji na rynku. Gwarantuję, że żadna wbudowana nawigacja nie będzie tak dobrze działać. W ten sposób zaoszczędzicie kilka tysięcy, za które możecie dokupić znacznie potrzebniejsze dodatki do auta albo fajny smartphone.

Nowa Corsa potwierdza także swoją praktyczność. Pod panelem do obsługi klimatyzacji znajduje się miejsce, gdzie bez problemu zmieścimy telefon (kolejny powód, żeby służył za nawigację) oraz portfel. W drzwiach także zmieści kilka drobiazgów. Schowek po stronie pasażera to jest tak głęboki, że bardziej przypomina studnię. Do tego wygodny podłokietnik oraz jeden pojemnik na kawowego shake’a. Drugi jest teoretyczny, ponieważ po wysunięciu podłokietnika zostaje zasłonięty i nie sposób go używać.

Czas przejść do jazdy. Z biegiem lat Corsa bardzo urosła jak cały segment B, ale nadal jest to małe zwinne auto. Bez problemu pokonywałem ciasne uliczki. Do testu otrzymałem wersję Elegance ze 100 konnym benzynowym silnikiem i 6-biegową skrzynią. Dla mnie to połączenie idealne. Auto jest zrywne, a po przekroczeniu 3000 obrotów dostaje charakteru i bez problemu możemy manewrować między innymi uczestnikami ruchu. Dobre właściwości jezdne to nie tylko zasługa silnika, ale i diety. Dzięki współpracy z PSA nowa Corsa jest lżejsza od poprzedniczki o ok. 100 kg. Ma niżej umieszczony środek ciężkości, a także niżej umieszczone fotele. Wszystko to znacznie poprawia jej prowadzenie.

Ale przecież nie będziemy tym autem jeździć tylko w mieście. W trasie także daje radę. Może nie jest demonem prędkości, ale podróż z prędkością do 120 km/h to żaden wysiłek. Silnik jest elastyczny i dobrze radzi sobie z wyprzedzaniem. Jeżeli lubicie znacznie szybszą jazdę to będziecie mieli problem. Przy wyższych prędkościach nie ma już takiej frajdy z jazdy, a wyprzedzanie zajmie chwilę czasu. Może wersja 130-konna sprawdzi się lepiej w takich warunkach. W testowanym egzemplarzu wolę trochę wolniejszą jazdę i podziwianie widoków.

Oczywiście pojazd ten ma również wady. Słupki są trochę za szerokie i momentami ograniczają widoczność. Nie jest to duża wada, ale czasami bywa uciążliwa. Szkoda też, że nie zdecydowano się na rozwiązanie pozwalające po złożeniu tylnych siedzeń mieć płaską podłogę w bagażniku. Pewnie wnikliwi dopatrzyliby się jeszcze jakiś wad, ale dla mnie to naprawdę jedyne zarzuty, które mogą negatywnie wpłynąć na codzienne użytkowanie.

Nowy Opel Corsa bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Im dłużej nim podróżowałem tym większą dawał mi radość. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to najlepsze miejskie auto jakim zdarzyło mi się jeździć. Fajnie wygląda, jest zwinny i daje radość z jazdy. Czego można chcieć więcej od miejskiego auta?

Auto do testu udostępnił mi salon Szpot sp. z o.o.

SWARZĘDZ – JASIN 62-020 Swarzędz-Jasin, ul. Wrzesińska 191, tel. 61 654 43 00

POZNAŃ 61-131 Poznań, ul. Kaliska 2, tel. 61 668 35 00

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.