Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach

Książki

Twoja światłość. gdy ogarnia nas mrok

Tańczę z ogniem w sercu, w duszy, w żyłach. Tańczę, aż zbudzi się dla mnie. Tańczę w jasności. W Światłość. W Światłość.

Zaczynając lekturę tej książki chyba tak naprawdę nie byłam przygotowana na to co się w niej znajdę. Myślałam, że będzie to jakaś luźna młodzieżowa historia. Tak wiem powiecie zapewne, że mogłam przeczytać recenzję z okładki książki. Jasne, że tak i to zrobiłam, jednak mimo wszystko to co znalazłam w środku zdecydowanie mnie zaskoczyło. Bardzo ładna okładka nie wprowadzająca w mroczny i tajemniczy klimat w jakim utrzymana jest cała opowieść. 

Główną bohaterką jest Lil. Dziewczyna, której siostra zaginęła jakiś czas temu i nie daje znaku życia. Jak zapewne się domyślacie cały czas szuka i czeka na jakąkolwiek wiadomość od niej. W swoich staraniach jest uparta i zawzięta, a podkreślić należy, że zachowanie takiej postawy nie jest w ogóle łatwe. 

Po zaginięciu siostry jej mama wpadła w swego rodzaju otępienie. Niby była obecna ciałem przy naszej bohaterce, ale nie duchem. Zapominała o zapewnieniu jej podstawowych rzeczy do życia. Wszelkie obowiązki związane z prowadzeniem domu oraz kontynuacją nauki i poszukiwaniami siostry spadły na barki Lil. Ta jednak dzielnie znosiła to wszystko, a siły dodawały jej „listy” które wysyłała do siostry. 

Pewnego dnia w drodze do szkoły w dość parszywej pogodzie znajduje Alice. Dziewczyna poraniona wymaga konsultacji medycznej jednak usilnie broni się przed nią prosząc naszą bohaterkę o dyskrecję. I tu właśnie zaczyna się cała opowieść owiana mrocznym cieniem i momentami grozy. 

Na tą chwilę nie zdradzę Wam więcej szczegółów. Zachęcam Was do sięgnięcia po Twoją światłość. To naprawdę dobra książka poruszająca temat sekty. Tego jak one funkcjonują. Jak ich temat oraz działanie mogą pojawić się w naszym życiu. To swego rodzaju dobra przestroga, szczególnie dla młodych ludzi, abyśmy krytycznie i rozwagą podchodzili do niektórych kwestii. 

Warto dodać, iż na końcu przeczytać możemy o tym, że jeśli podobne sytuacje miały miejsce również w naszym życiu, to są organizacje i ludzie, którzy z chęcią nam pomogą. Takie działania uświadamiające i pomagające, nawet poprzez lekturę książki bardzo popieram i wspieram. 

Recenzja gościnna, autorka: AN (Piszę bo i tak tego nikt nie czyta.)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *