Lokalny Fyrtel

Najciekawsze wydarzenia z Poznania i okolicy

Śląsk zatrzymał poznańską lokomotywę

W piątkowym meczu 4. kolejki PKO Ekstraklasy Lech Poznań przegrał u siebie ze Śląskiem Wrocław 1:3. Ten rezultat oznacza, że poznaniacy stracili pozycję lidera.

Ostatnie wyniki, a przede wszystkim gra Kolejorza napawały kibiców optymizmem. Wreszcie zespół zacząć prezentować grę na jaką czekano w mieście. Piłkarze wykazywali się zaangażowaniem, przyszły zwycięstwa, nic więc dziwnego, że tym razem na stadion przy Bułgarskiej przyszło ponad 30 tysięcy kibiców.

Obie drużyny dały dobre widowisko. Kibice nie mogli narzekać na brak akcji, jednak na wynik już tak. Niestety już w 4 minut  Thomas Rogne dotknął piłkę ręką, a arbiter podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Robert Pich.

Jednak już w 15 minucie do wyrównania doprowadził kapitan Kolejorza Darko Jevtić. Niestety zamiast stabilizacji gospodarze po chwili pozwolili sobie strzelić druga bramkę. Co więcej po 30 minutach Lech przegrywał już 1:3 i w nie najlepszych nastrojach piłkarze schodzili na przerwę.

Druga połowa nie była już tak widowiskowa jak pierwsza. Gracze Kolejorza atakowali, próbowali zdobyć bramkę, jednak brakowało wykończenia. Sam Christian Gytkjaer mógł tego dnia zdobyć cztery bramki, jednak brakowało dokładności. Dodatkowo świetny mecz rozegrał także były bramkarz Lecha Poznań Matus Putnocky. Gdyby nie jego interwencje wynik spotkania mógł być zupełnie inny.

Istotne jest teraz jak zawodnicy z poznania zareagują na pierwszą w sezonie porażkę. Przekonamy się już w najbliższą sobotę kiedy to w Gdyni Lech zmierzy się z tamtejszą Arką. Początek spotkania o 17:30.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *