Lokalny Fyrtel

To co najciekawsze w Poznaniu i okolicach




Festiwale Film

OFF CINEMA. Czym jest wolność?


Kiedy topnieje śnieg, reż. Aleksei Golovkov

Miałem przyjemność uczestniczyć w seansie filmu Kiedy topnieje śnieg, który otwierał tegoroczny blok o filmach górskich festiwalu OFF CINEMA. Reżyser Aleksei Golovkov przeniósł nas w głąb Rosji na spotkanie z pewnym pasterzem reniferów. Podróż ta wydała się znacznie ciekawsza niż można by się tego spodziewać.

Zanim cokolwiek o fabule muszę wspomnieć o fantastycznych zdjęciach. Śnieżna tajga jest bardzo wdzięcznym obiektem do filmowania. Warto jednak docenić to co zrobili tu twórcy. Zdjęcia z drona zachwycą każdego. Ponadto ujęcia statyczne niejednokrotnie są gotowym obrazem, który mógłby wisieć w niejednym domu. Operator odgrywa tu bardzo ważną rolę. Z uwagi na małą ilość dialogów, praktycznie mamy historię opowiadaną obrazem. Muszę przyznać, że pod kątem realizacji produkcja ta wypadła znakomicie. A teraz do sedna.

Mamy pasterza, który jest samotnikiem. Nie lubi tłumów, a do wioski schodzi raz w roku kupić zapasy na cały rok. Pozostaje samowystarczalny i znakomicie radzi sobie w nieprzychylnym klimacie. Twierdzi, że uwielbia ciszę, wolność i mróz. Jest panem własnego losu. Nie pozostaje zależny od nikogo. Codziennie ciężko pracuje, aby móc przeżyć kolejny dzień. Polowania, szukanie zamarzniętych zwierząt w śniegu, to nieodzowne elementy każdego dnia. Nawet wypicie zwykłej herbaty wiąże się z wędrówką nad wodę, wykuciem lodu i stopieniem go na piecu. Tyle poświęcenia dla kilku łyków gorącego napoju. Oglądanie tego jest wręcz hipnotyczne.

Co ciekawe reżyser sporadycznie przenosi nas do Rzymu, gdzie widzimy młodą dziewczynę, która uwielbia podróżować i poświęca na to każdą wolną chwilę. Jej niezależność i wolność nie ma natomiast wiele wspólnego z pasterzem. Żyje w zupełnie innych cyklach. Wydaje się szczęśliwa, ale w głębi serca coś ją męczy. W ten sposób mamy zestawienie dwóch teoretycznie różnych światów, które jednak coś łączy. Oboje pragną wolności, tylko osiągają ją w zupełnie inny sposób. Łączy ich coś jeszcze. Domyślamy się tego od pierwszej sceny, ale dopiero na koniec otrzymujemy potwierdzenie. Owa dziewczyna jest córką naszego bohatera.

Ich więź i pewna zależność jest wyczuwalna przez cały seans. O tym jak to się stało, że ich drogi rozeszły się tak daleko dowiadujemy się na koniec. Dziewczyna pisze list do ojca, w którym opowiada ich historię. Ma też nadzieje, że gdy zejdzie jak zawsze raz w roku do wioski to otrzyma ten list. Okazuje się, że poniekąd żyjąc w ten sposób realizuje marzenie ojca. Chociaż nigdy nie wyjeżdżał to często opowiadał o wejściu na wieżę Eiffla, czy spacerach po Rzymie. To były jedne z jego pragnień, które teraz spełnia córka.  Niestety okupione to jest rozłąką i tęsknotą za bliską osobą.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.